Indie 2017

Tak to prawda, że Indie albo się kocha albo nienawidzi. Moja pierwsza podróż do Indii zrodziła wielką miłość. Znajomi często nie rozumieją co zachwyca w tym pełnym kontrastów świecie a są to przede wszystkim ludzie. Ich umiejętność bycia szczęśliwym w rzeczywistości skrajnej biedy. Będąc tam przełączasz się na tryb BYĆ nie mieć i to jest najbardziej urzekające.

Indie są zawsze na mojej liście miejsc do odwiedzenia w bieżącym roku. Po raz pierwszy pojechałam tam z wycieczką z biura podróży (wspominałam już o innym trybie podróżowania gdy wyjeżdżam z Mamusią). Spodziewałam się, że to będzie najnudniejsza z dotychczasowych podróży. Oh jakże się myliłam. Moje wnioski wysnułam za sprawą rozeznania w grafikach google, wpisują kolejne miejsca z naszego programu. Jest to absolutny bezsens.

Indie to kraj, którego tak na prawdę nie da się uchwycić żadnym obrazem, nawet najpiękniejszym. Składa się na niego zbyt wiele czynników, uruchamiane i aktywne w percepcji są wszystkie zmysły. Sam zapach po wyjściu z samolotu jest już czymś specyficznym i wyjątkowym.

Kolejno pojawiają się ludzie, chłoniesz ich wzrokiem. Uśmiechają się do Ciebie, chcą sobie zrobić zdjęcie (to akurat po tygodniu ciągłych ataków, staje się trochę uciążliwe). Inni, szczególnie funkcjonariusze mierzą Cię podejrzliwym wzrokiem z góry do dołu.

Na ulicach jest tak tłoczno, że co chwilę ktoś się o Ciebie obija i vice versa. Zewsząd dobiega kakofonia dźwięków. Mowa oczywiście o dużych miastach, z których tak na prawdę wszyscy chcą jak najszybciej uciekać, bo nie w nich tkwi prawdziwe piękno Indii. Co się więcej dźwięków tyczy – uwielbiam hinduską muzykę graną na żywo. Odtwarzana w domu nie wybrzmiewa już w ten sam sposób. To jest właśnie ta magia Indii, którą zaznajesz jedynie będąc na miejscu.

Indyjskie jedzonko, moja wielka miłość <3

No i jeszcze kwestia smaku 🙂 Ah na ten temat mogłabym napisać osoby artykuł. Jestem wielką fanką kuchni indyjskiej. Smaki ostry, pikantny i lekko słodko to zdecydowanie moje gusta. Ponadto w każdym lokalu znajdziesz duży wybór dań wegetariańskich oraz wegańskich, co dodaje w mojej ocenia 10 punktów na starcie.

W 2019 roku byłam w ukochanych Indiach po raz drugi, tym razem przyleciałam na miejsce całkiem sama i przeżyłam jeden z ważniejszych okresów w moim życiu. Doświadczenie zmieniające życie, ale o tym kochani w jednym z zaplanowanych postów.

Tymczasem zapraszam do obejrzenia zdjęć:
New Delhi, Mandawa, Dżajpur, Fatehpur Sikri i niezwykła Agra.

Bądź na bieżąco!

Nie martw się, nie będziemy spamować

Wyrażam zgodę na wysyłanie newslettera przez Z dala od domu.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: